Skutki uboczne od hormonów dają mi się we znaki. Jest ich coraz więcej. Chcę już zacząć nowe... zostało mi jeszcze 7 tabsów starego blistra. Wykończę się psychicznie, nigdy nie miałam takich dołków - dołków wyssanych z palca... To męczące :(
Zaraz 10 skalpel z Ewką. Jakoś efektów żadnych nie widać, powoli tracę motywację. Masakra. Jedna wielka masakra. Wszystko jest do bani!
Jestem w BCN. Źle mi tu... chcę do Ciebie!!! :( Niech już będzie jutro.
czwartek, 25 lipca 2013
piątek, 12 lipca 2013
I co dalej?
Dobra, zostałam panią magister i co dalej? Szukanie pracy, pracy szukanie i szukanie pracy a pomiędzy odchudzanie! Dziś pierwszy dzień z Ewką i jej skalpelem - zaliczony! Prawie się rozpłakałam, chciałam się poddać, ale dałam radę. Teraz czuję się niezwykle lekko i szczęśliwie! Jeszcze do tego odpowiednia dieta i zobaczymy, co z tego wyjdzie. Póki co... wiem, że jutro rano nie wstanę. Od pn do pt: Ewka + rowerek!! Weekendami luźniej bo nie mam warunków na ćwiczenia, więc bieganko.
Oczywiście znów gram w konkursy. Może coś ugram, przydałoby się. Plany wakacyjne są, tylko funduszy brak. Odwieczny problem młodego człowieka. Ehh... bez komentarza.
Nuda nuda nudaaa!! Dzień zleciał jak szalony, za oknem deszcz niczym jesienią.
Ahh...
Oczywiście znów gram w konkursy. Może coś ugram, przydałoby się. Plany wakacyjne są, tylko funduszy brak. Odwieczny problem młodego człowieka. Ehh... bez komentarza.
Nuda nuda nudaaa!! Dzień zleciał jak szalony, za oknem deszcz niczym jesienią.
Ahh...
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)